        |
Wykonawcy:
Mirosława Sojka - Topór
“Kapela Królewska Władysława IV”
PaSO Chorus
Solisci, aktorzy
Szanowni Panstwo!
Stojąc u progu XXI wieku przed wielka historyczna szansa, obok 26 panstw Zjednoczonej Europy, znalezlismy się w sytuacji, w ktorej bardziej niz kiedykolwiek wazny jest dorobek naszej kultury, nasz historyczny wklad w rozwoj Europy.
O dawnej swietnosci Polski pisza kronikarze, podroznicy, badacze i artysci. Choc wojny strawily wiekszosc pamiatek, plonely zamki i palace, biblioteki, zbiory i archiwa - zachowaly sie przeciez, rozproszone po kraju i po swiecie, dowody swietnej przeszlosci.
Lata intensywnych poszukiwan w archiwach bibliotek i muzeow calej Europy zaowocowaly dzis ogromna liczba odkryc, opracowan, prawykonan i nagran polskiej muzyki dawnej. I oto jawi sie zgola odmienny od utartego wizerunek polskiego narodu - narodu, ktory od najdawniejszych czasow, nieomal w kazdych warunkach, potrafil zachowac nie tylko wole przetrwania, ale i radosc zycia - nierzadko ze sztuki własnie czerpiac pocieszenie i siłe.
Zapraszamy na dwory Krolow Polskich!
Barbara Bilszta
ceny biletow: $40, $35, $30
ULOTKA KONCERTU
Z dawnych kronik:
Kronikarz francuski, Jean de Laboreur, ktory odwiedził Polske, tak pisal w 1646 roku o dworze Zygmunta III Wazy:
“Muzyke krolewska cenia jako pierwsza w Europie; zlozona szczegolnie z najlepszych glosow wloskich, kosztuje krola nadzwyczaj, tak w pensjach, jak i w nagrodach i szczodrosci; namietnosc, ktora zywi ku tej prawdziwie królewskiej rozrywce, nie dozwala mu nic poskąpiæ, a przyciągnąæ do służby wszystkie znakomitości”
“Jak August III, nadzwyczajny lubownik teatru, a mianowicie opery, gwałtem prawie zaszczepiał zamiłowanie w Polsce do tego rodzaju widowisk (…)
W ujeżdżalni obok Pałacu Saskiego urządzono teatr i na nim dwa razy na tydzień, we wtorek i w piątek najpiękniejsze ówczesne włoskie opery, a niekiedy i balety przedstawiano. (…) Z początku gwałtem prawie łapiąc po ulicach ludzi, by oper słuchali, doprowadzono do tego, że stopniowo wyrobiło się w Warszawie, a następnie w kraju całym powszechne do tego rodzaju widowisk zamiłowanie” Aleksander Bruckner, 1878 rok
Ogłoszenie z “Gazety Warszawskiej”, 1783 rok
“Pewnemu panu uciekło dwóch młodych poddanych, przez sześæ lat niemałym kosztem na klarynetach graæ uczonych i dobrze wydoskonalonych. Obaj w liberii z sukna zielonego nakrapianego. Uciekli z muzycznemi notami. Oba także umieli fryzowaæ. Kto by ich postrzegł i przytrzymawszy dał znaæ, oprócz wróconego kosztu będzie miał czerw. złotych 20”
|
        |